Megane
Rozpoczęty przez kate_76, maj 08 2007 09:59
9 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 08 maj 2007 - 09:59
Czesc
Ja jezdze renault megane z silnikiem 1.6 z roku 01 ,bardzo lubilam to autko no wlasnie lubilam bo wlasnie stoi w serwisie i czeka na nowy kluczyk bo poprzednim nie da sie zapalic silnika
Juz nigdy nie kupie auta z imobilaizerem!
a co wy o tym myslicie ?lepszy z czy bez imobil..?
Ja jezdze renault megane z silnikiem 1.6 z roku 01 ,bardzo lubilam to autko no wlasnie lubilam bo wlasnie stoi w serwisie i czeka na nowy kluczyk bo poprzednim nie da sie zapalic silnika
Juz nigdy nie kupie auta z imobilaizerem!
a co wy o tym myslicie ?lepszy z czy bez imobil..?
#2
Napisano 08 maj 2007 - 10:08
moim zdaniem lepiej jak auto jest wyposażone w immobilaizer, zawsze jest to jakies zabezpieczenie antykradzieżowe.
no niestety. każda jedna część w aucie może się zepsuć.
a naprawa stacyjki napewno nie kosztuje tyle co remont silnika.
pzdr
no niestety. każda jedna część w aucie może się zepsuć.
a naprawa stacyjki napewno nie kosztuje tyle co remont silnika.
pzdr
#3
Napisano 08 maj 2007 - 10:20
Sądze, że immobilizer jest naprawdę dobrym wynalazkiem:)
Lecz jak wszystko ma swoje minusy (czyt. czasami odmawia posłuszeństwa)
Jeśli chodzi o samochody marki Renault problemy z elektroniką to naprawde częsta przypadłość,
mam kolęgę który już kilkakrotnie wymieniał immobilizer i jego podzespoły i wiele to nie zmieniło,
samochód nadal miewa czasami kaprysy (nie chce odpalić)
Ale jesli chodzi o sam samochód jest ładny, kiedyś zastanawiałem się nawet nad jego zakupem.
Pozdrawiam
Lecz jak wszystko ma swoje minusy (czyt. czasami odmawia posłuszeństwa)
Jeśli chodzi o samochody marki Renault problemy z elektroniką to naprawde częsta przypadłość,
mam kolęgę który już kilkakrotnie wymieniał immobilizer i jego podzespoły i wiele to nie zmieniło,
samochód nadal miewa czasami kaprysy (nie chce odpalić)
Ale jesli chodzi o sam samochód jest ładny, kiedyś zastanawiałem się nawet nad jego zakupem.
Pozdrawiam
#4
Napisano 08 maj 2007 - 11:12
Czesc
Równiez zgadzam sie ze zdaniem ze imobilejzer to dosc dobra rzecz, czasem moze byc przydatna a czasem moze sprawiac problemy jak wszystko w samochodzie.
Moim zdaniem nie powinnaś sie zniechecac z powodu jednej awarii, prawdopodobnie po naprawie wszystko bedzie działało chyba ze naprawde masz pecha
Potwierdzam również że w samochodach marki RENAULT zdarzają sie problemy z elektronika nie dotyczą one jednak wszystkich samochodów znaczna siekszość działa poprawnie przez cały okres eksploatacji
Pozdrawiam
Równiez zgadzam sie ze zdaniem ze imobilejzer to dosc dobra rzecz, czasem moze byc przydatna a czasem moze sprawiac problemy jak wszystko w samochodzie.
Moim zdaniem nie powinnaś sie zniechecac z powodu jednej awarii, prawdopodobnie po naprawie wszystko bedzie działało chyba ze naprawde masz pecha
Potwierdzam również że w samochodach marki RENAULT zdarzają sie problemy z elektronika nie dotyczą one jednak wszystkich samochodów znaczna siekszość działa poprawnie przez cały okres eksploatacji
Pozdrawiam
#5
Napisano 09 maj 2007 - 08:01
A ja tutaj przytoczę takie moje obserwacje, które potwierdzają zasłyszaną kiedyś opinię, że auta francuski włoskie ładnie wyglądają, a niemieckie lepiej jeżdzą - otóż już 2 razy widziałem Citroena, któremu raz na skrzyżowaniu włączył się alarm - kierowca musiał zatrzymać się, coś tam pod maską "podłubać" i dopiero pojechał dalej. Drugiej sytuacji już nie pamiętam.
Oczywiście pewnie to pamiętam dlatego, że było to bardzo widoczne (i słyszalne
- ale też kojarze wiele VW stojących na awaryjnych z otwartą maską - tak więc opinia, którą na początku przytoczyłem jest oczywiście taka trochę na wyrost.
Znajomi moich rodziców mieli np Renault 19, którym jeździli bez żadnych problemów przez 10 lat (a auto miało już koło 5 jak je kupili).
A co do awarii elektroniki w Renault - wujek miał kiedyś Clio, z którym też miał spore problemy elektroniczne - czasami zapalały się dziwne kontrolki na tablicy przyrządów i np. silnik nie chciał się kręcić powyżej 2000 obrotów.
Ale... dużo zależy od egzemplarza i szczęścia. Z pewnością niektórzy posiadacze niemieckich aut również mają "szczęście" doświadczyć podobnych przygód.
Ja życzę wszystkim bezawaryjnych samochodów
A jak już się zepsują to kontaktów tylko z miłymi i kompetentnymi mechanikami
Oczywiście pewnie to pamiętam dlatego, że było to bardzo widoczne (i słyszalne
Znajomi moich rodziców mieli np Renault 19, którym jeździli bez żadnych problemów przez 10 lat (a auto miało już koło 5 jak je kupili).
A co do awarii elektroniki w Renault - wujek miał kiedyś Clio, z którym też miał spore problemy elektroniczne - czasami zapalały się dziwne kontrolki na tablicy przyrządów i np. silnik nie chciał się kręcić powyżej 2000 obrotów.
Ale... dużo zależy od egzemplarza i szczęścia. Z pewnością niektórzy posiadacze niemieckich aut również mają "szczęście" doświadczyć podobnych przygód.
Ja życzę wszystkim bezawaryjnych samochodów
#6
Napisano 09 maj 2007 - 06:03
no niestety moje autko jest chyba pechowe bo to juz 3!!! raz to samo .
sprzedaje, a narazie jezdze fordem Galaxy(meza)
sprzedaje, a narazie jezdze fordem Galaxy(meza)
#7
Napisano 09 maj 2007 - 06:25
No to widze, że naprawde źle trafiłaś
Ale tak już jest z samochodami. Czasami trafi się felerny i tylko same kłopoty z nim. W RENAULT zdarza się to dość często ale pewnie z następnym samochodem nie będzie żadnego problemu
Pozdrawiam
Ale tak już jest z samochodami. Czasami trafi się felerny i tylko same kłopoty z nim. W RENAULT zdarza się to dość często ale pewnie z następnym samochodem nie będzie żadnego problemu
Pozdrawiam
#8
Napisano 26 marzec 2010 - 06:03
WITAM. MAM RENAUL-THALIE od 8lat i z kluczykiem immobilizera miałem kłopot kilka razy, również w zapasowym.W serwisie powiedziano mi że nic nie da się zrobić ,po prostu nie chcieli sie w nim grzebac i powiedziano ze trzeba zamówic nowy, który kosztuje około 600 zł.ALE dałem oba klucze dla brata ,który jest elektronikiem i pojeżdził zimnym lutem po złaczch.i naprawil. OD PEWNEGO CZASU MAM SPOKÓJ.JAK NAWALI TO DAM MU JESZCZE
#9
Napisano 17 listopad 2010 - 04:43
Widzę, że jest parę osób z doświadczeniem z Renówkami. Chcę kupić auto tutaj: http://www.dabrowscy...ars/list/page=1. To Renault Clio III praktycznie nowe(tylko 3 tyś przejechane, rocznik 2010, tylko ta cena, wprawdzie niższa niż salonowy sporo, ale skoro mówicie, że Renault takie awaryjne są... Sam nie wiem w auto-świecie pisali, że Clio jest jednym z najmniej awaryjnych samochodów, nie chcę co dwa miesiące lądować u mechanika.
#10
Napisano 17 listopad 2010 - 07:59
Użytkownik dedo34 dnia 17.11.2010, 16:43 napisał
Widzę, że jest parę osób z doświadczeniem z Renówkami. Chcę kupić auto. To Renault Clio III praktycznie nowe(tylko 3 tyś przejechane, rocznik 2010, tylko ta cena, wprawdzie niższa niż salonowy sporo, ale skoro mówicie, że Renault takie awaryjne są... Sam nie wiem w auto-świecie pisali, że Clio jest jednym z najmniej awaryjnych samochodów, nie chcę co dwa miesiące lądować u mechanika.
Co do Clio III być może rzeczywiście jest mało awaryjny, chociaż poprzednie wersje również nie sprawiały kłopotów właścicielom. Niektóre samochody Clio II miały problemy z elektroniką czasem nawet poważne, ale nie było ich aż tak dużo. Jeżeli myślisz o Clio z 2010 to nie powinno być z nim problemu. A samochód naprawdę może się podobać
Użytkownicy przeglądający ten temat: 0
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych
Zmień widoczność shoutboxa
Shoutbox
|
||||||||||










